pl en
28 grudnia 2016 admin

Podsumowanie roku 2016

Bartnik przy kłodzie, południowe Polesie, Ukraina Fot. prof. K. Hejke
Bartnik przy kłodzie, południowe Polesie, Ukraina Fot. prof. K. Hejke

Za kilka dni Sylwester, czas na podsumowanie działalności bartniczej w mijającym roku 2016. To już trzecie tego typu zestawienie, jakie przygotowuję, więc za nami już pełne trzy lata działalności. Drzewa rosną, bartników przybywa – także są powody do radości. Ten rok był bardzo ważny dla rozwoju bartnictwa w Polsce, a to ze względu na dwie sprawy: 1) zamieszanie jakie wokół tematu wywołał film „Łowcy Miodu”, 2) uznanie bartnictwa częścią Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Polsce. O ile do realizacji filmu nie przyczyniliśmy się zbytnio, o tyle wpis bartnictwa na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa jest efektem naszych działań. To w zasadzie nie koniec, a dopiero punk wyjścia do naszych dalszych działań, ale po kolei…

Rok 2016 rozpoczął się całkiem interesująco, ale też intensywnie – przygotowaniami do wystawy autorstwa prof. Krzysztofa Hejke „Ostatni bartnicy” w Muzeum Etnograficznym. Wernisaż odbył się 27 stycznia, wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem, wobec czego ekspozycja została przedłużona o miesiąc. Była to pierwsza prezentacja bartnictwa jako elementu transgranicznego łączącego narody terenu dawnej Rzeczpospolitej. W kolejnych miesiącach wystawa była prezentowana pod Krakowem, w Sądeckim Bartniku w Stróżach oraz na Ukrainie i Białorusi. W styczniu Bractwo wsparło WOŚP, przeznaczając na aukcję charytatywną jedną z niewielu baniek miodu bartnego pozyskanych w 2015 roku. Postaramy się, aby tego typu akcje organizować regularnie – co roku. W roku bieżącym, co prawda miodu nie pobierałem, ale z pomocą przyszedł pan Sławomir Niemkiewicz, który przeznaczył na ten cel miód pozyskany ze swej ostatniej zasiedlonej kłody bartnej.

Luty i marzec były miesiącami powolnych przygotowań do nadchodzącego sezonu, udało się ukończyć drugie leziwo, którego używam obecnie – wykonanie każdego kolejnego, o dziwo, zajmuje mi więcej czasu, ale też efekt jest coraz lepszy. W marcu pszczoły zaczęły wybudzać się z zimowego letargu, tej zimy nie straciliśmy żadnego roju! Wszystkie zazimowane rodziny wznowiły wiosną loty.
W kwietniu realizowaliśmy kolejną edycję naszych warsztatów, wzięło w niej udział 9 śmiałków, a kłody, tak jak w poprzednich edycjach pojechały daleko poza obręb naszej puszczy: do Ustrzyk Dolnych, pod Kraków, do Lubuskiego. W tym miesiącu przybyło nam kilku nowych braci: dołączył do nas Rafał Liśkiewicz oraz Karol Jatkowski, z którym w maju wciągaliśmy jego pierwsze 2 kłody bartne w lesie pod Augustowem nad jednym z mniej znanych leśnych jeziorek. Rafał z kolei znacząco rozwinął działalność w Lubuskim, przygotowując i wciągając 10 kłód bartnych w lasach pod Kolskiem. W końcu czerwca wspólnie z Kinem Lumiere w Suwałkach przygotowaliśmy premierę filmu „Łowcy Miodu”.

II warsztaty 2

W początku maja przygotowaliśmy wspólnie z prof. Krzysztofem Hejke wniosek o wpis bartnictwa na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa. Podstawą wniosku były strzępy tradycji zachowanych przez pojedynczych mieszkańców Puszczy Augustowskiej i Kurpi.

Miesiąc ten przyniósł także smutną wiadomość. Odszedł ś.p. Piotr Szyryński – człowiek, dzięki któremu zacząłem się bartnictwem zajmować.
img_0101-copy
Czerwiec przyniósł pierwsze naturalne zasiedlenia barci i kłód, ale w tym roku mimo częstych przeglądów pustych barci w celu usuwania gniazd os i szerszeni, naturalnych zasiedleń było stosunkowo mało. W takim wypadku zdecydowałem się pomóc nieco naturze, wolne roje pszczoły Augustowskiej do zasiedlenia w kilku barciach uzyskałem od jednego pszczelarza z Biebrzańskiego Parku Narodowego. W czerwcu odwiedził nas także po raz pierwszy Ivan Mulin z Białorusi. W tym miesiącu realizowaliśmy również II edycję Pikniku Kowalskiego w Augustowie. Impreza odbyła się dzięki dotacji uzyskanej z Urzędu Miasta w Augustowie. W tym roku znacznie ją rozwinęliśmy, m.in. o jarmark rękodzieła ludowego oraz bicie monet z herbem Augustowa i znakiem Bractwa Bartnego.

Lipiec, podobnie jak w roku ubiegłym, przyniósł nam Zjazd Bartników na Buduku oraz Barciowisko w Augustowie. Przy okazji tych imprez mieliśmy możliwość spotkać się i porozmawiać o bartnictwie w szerszym gronie. W tym roku dołączyli do nas arboryści z Polskiego Arborysty oraz Ivan Osipau z Białorusi. Tydzień później braliśmy udział w rekonstrukcji Bitwy Grunwaldzkiej.

DSC_0405

Sierpień – przykra niespodzianka – kradzież miodu i pszczół z 2 drzew bartnych w okolicy Frącek. Sprawa została zgłoszona przez nas na Policję, jednak ta po kilku miesiącach umorzyła sprawę. Pozostało wrażenie, że gdyby na wykrycie sprawcy spożytkowano choć połowę energii włożonej w umorzenie sprawy, to sprawiedliwości stałoby się zadość. Ale sierpień to też dobre momenty, to wizyta w Puszczy Nalibockiej, nowe inspiracje i poszerzenie grona Bartnych Braci. To także augustowska premiera „Łowców Miodu” organizowana wspólnie z Kinem Iskra i Nadleśnictwem Augustów, która zebrała pełną salę widzów.

DSC_0169

 

We wrześniu przyszedł czas na kleczbę, czyli leśne miodobranie, w tym roku zarówno w Puszczy Augustowskiej, jak i na Białorusi, nie pozyskaliśmy miodu. Miód bartny udało się zebrać w okolicach Zielonej Góry przez Rafała Liśkiewicza, ale też w zasadzie symboliczne ilości. W tym miesiącu prowadziliśmy kolejne lekcje o bartnictwie.
Październik minął pod znakiem warsztatów, już po raz III zorganizowaliśmy warsztaty bartnicze w Puszczy Augustowskiej. W trakcie ich trwania wciągnęliśmy kłodę bartną na drzewo, z którego 2 lata wcześniej zdjęliśmy ostatnią kłodę bartna Puszczy Augustowskiej. Poza tym, wraz z Centrum Spotkań Kultur z Lublina, organizowaliśmy warsztaty w klasztorze w Jabłęcznej na Lubelszczyźnie. Prowadziliśmy także warsztaty w Essen w Niemczech. W tym miesiącu przygotowywaliśmy także całodzienne zajęcia edukacyjne w Przasnyszu dla niemal 200 dzieci z klas 5. i 6. miejscowych szkół.

dsc_0246-copy
W październiku odebraliśmy decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wpisie bartnictwa na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, w ten oto symboliczny sposób bartnictwo stało się elementem naszej tradycji, z czego jesteśmy bardzo dumni. W grudniu natomiast Ministerstwo KiDN zaproponowało nam prowadzenie dalszych prac zmierzających do wpisania bartnictwa na Światową Listę Niematerialnego Dziedzictwa UNESCO. Także cel na 2017 mamy już jasno określony.

 

Listopad i grudzień to kolejne warsztaty – tym razem w Austrii, także wernisaż wystawy prof. Krzysztofa Hejke w Łucku na Ukrainie, który cieszył dużym zainteresowaniem i zaowocował bardzo ciekawymi kontaktami oraz podobna wystawa w Pińsku na Białorusi. Obie pod patronatem miejscowych  Konsulatów Generalnych RP: w Łucku na Ukrainie i w Brześciu na Białorusi.  To także początek prac nad wspólnym projektem bartniczym wraz z organizacjami z Ukrainy i Białorusi. Projekt powstawał jak ustawy w sejmie: po nocach. W połowie grudnia została podpisana finalna wersja projektu. Na efekty poczekamy do kwietnia 2017 r…

img_1704-copy

 

A co przyniesie kolejny rok? To pokażą najbliższe miesiące. Tymczasem życzę Państwu wielu sukcesów w 2017 roku, oraz lasów pełnych barci i barci pełnych miodu!

,Piotr Piłasiewicz

 

, , ,