pl en

Bartne Błota w Puszczy Nalibockiej

Cały tydzień od 16 do 22 kwietnia byliśmy w Puszczy Nalibockiej. Miło powspominać tamten czas w natłoku obecnych zajęć i wydarzeń. Ale wróćmy do poczatku. Jak pamiętacie pod koniec 2017 roku nasz przyjaciel uruchomił zbiórkę na portalu gofundme.com w celu zebrania środków na remont chutoru w Puszczy Nalibockiej. Uważamy akcje za duży sukces, bo udało się zebrać ponad 2000 EUR. Na remont to kwota nieznaczna, ale jeśli dodatkowo dysponujemy kilkoma doświadczonymi wolontariuszami gotowymi poświecić kilka dni na pracę w środku puszczy – wśród bagien, borów i bezdroży – to sukces gwarantowany. Dlatego też większą ekipą, w 7 osób, wybraliśmy się do Puszczy Nalibockiej na kilka dodatkowych dni. Pracami remontowymi zawiadywał nasz zasłużony bartnik – Rafał Liśkiewicz z Kolska.

Brygada remontowa, na pierwszym planie bartnik Fratrum Mallicidarum Rafał Liśkiewicz – kierownik robót. Fot. Maciej Chromy

Read more

Jak wykonać kłodę bartną?

Pytanie postawione w tytule zdaje się proste i banalne. Jednak ze względu na najróżniejsze formy, jakie przybierają tworzone współcześnie barcie w Lasach Państwowych, jest ono jak najbardziej zasadne.

Na początek zastosujmy proste rozróżnienie i wyjaśnijmy kilka podstawowych terminów. Barć to generalnie wydrążona dziupla w drzewie żywym, przeznaczona do zasiedlenia dla pszczół. Kłoda bartna to wyżynek pnia z wydrążoną dziuplą, wciągnięty na drzewo. Natomiast ta sama kłoda postawiona na ziemi tworzy ul kłodowy.

Chciałbym podzielić wiedzą i doświadczeniem zdobytym przez Bractwo Bartne w toku naszej działalności i przedstawić proces wykonania kłody bartnej lub ula kłodowego. Bractwo Bartne co roku organizuje co najmniej kilka edycji warsztatów bartniczych, zarówno w Polsce jak i na Białorusi. Najbliższe odbędą się w dniach 16-18.03.2017 w Puszczy Augustowskiej.  Ale dla tych, którzy zamiast wspólnej pracy w dobrym towarzystwie, wolą majsterkowanie w zaciszu własnego warsztatu, prezentujemy ten – dość syntetyczne, acz dokładnie przygotowany – opis wykonania kłody bartnej.

Po lewej widoczny ul kłodowy a po prawej stronie na wysokości 5 metrów kłoda bartna przykryta przeciętym pniem. Fot. Bractwo Bartne

Read more

Relacja z Warsztatów Bartniczych w Lipinach

V Warsztaty Bartnicze w Puszczy Augustowskiej zostały przeprowadzone 13-15 października 2017 r. Po raz kolejny do naszej puszczy przyjechali z całej Polski (i nie tylko) osoby zainteresowane rozpoczęciem bartniczej przygody. W tym roku gościliśmy 11 uczestników warsztatów: leśników, pszczelarzy, a także miłośników natury, którzy dopiero planują rozpoczęcie swojej przygody z pszczołami. Jesienne warsztaty co roku organizujemy w Leśniczówce Lipiny, nad samą granicą z Białorusią. Jest to miejsce niezwykle klimatyczne, stworzone z pasją przez naszego bartnika – Pawła Kotwicę oraz jego żonę Magdę. Podczas warsztatów, które razem z Pawłem prowadził Piotr Piłasiewicz, panowała fajna, rodzinna atmosfera. Praca przy kłodach na świeżym powietrzu ma przecież być nie tyle wysiłkiem fizycznym, co przyjemnością i aktywnym wypoczynkiem, przerywanym od czasu do czasu pysznymi przygotowywanymi na miejscu posiłkami.

Dzianie kłód to nie tylko ciężka praca, ale też świetna odskocznia od codzienności. Fot. Bractwo Bartne

 

Read more

Jesienne Warsztaty Bartnicze w Puszczy Nalibockiej

W dniach 4-8.10.2017 po raz kolejny gościliśmy u bartnika Fratrum Mellicidarum Ivana Mulina w Puszczy Nalibockiej. Były to drugie Warsztaty Bartnicze na Białorusi, podczas których wspólnie z uczestnikami i miejscowymi wolontariuszami rozwijaliśmy bartnictwo w tamtejszych lasach. Dni rozpoczynaliśmy od porannego spaceru po bagnach, na który wychodziliśmy wraz ze wschodem słońca – jest to najlepszy czas, aby obserwować przyrodę. Wracaliśmy o godzinie 8 na śniadanie, po czym rozpoczynaliśmy pracę.

Przygotowanie kłody do wciągnięcia. Fot. Bractwo Bartne

Read more

Wiosenne działania Bractwa Bartnego

Wiosna to czas wzmożonej pracy nie tylko pszczół, ale i bartników. Kończy się właśnie bardzo intensywny miesiąc działalności Bractwa Bartnego. Prace zaczęliśmy w marcu, tuż po pierwszych oblotach pszczół, dokonując przeglądów zazimowanych barci i kłód bartnych w Puszczy Augustowskiej. Z 12 rodzin pozostało tylko 2. Pszczoły w dębie bartnym w Nadleśnictwie Głęboki Bród padły ofiarą kuny, inna rodzina została rozdziobana przez dzięcioła. Natura ma to do siebie, że potrafi się podnieść nawet ze zgliszczy, tak i my żywimy podobną nadzieję, nadzieję na ponowne zasiedlenie dziupl. Puste barcie zostały uprzątnięte; pozostawiliśmy je otwarte w celu przewietrzenia. Ich zamknięcie i przygotowanie do zasiedlenia dla nowych rojów nastąpi w połowie maja.

Puste drzewo bartne. Fot. P. Piłasiewicz

 

 

Wiosnę powitaliśmy 2-dniową wizytą w Puszczy Białowieskiej, gdzie najpierw przeprowadziliśmy zajęcia dla przewodników turystycznych po Białowieskim Parku Narodowym na temat bartnictwa, a następnie szukaliśmy pozostałości po zaprzestanej dawno działalności bartniczej w Rezerwacie Ścisłym. W wyjeździe wzięło udział 9 osób zaangażowanych w bartnictwo – nie tylko w Puszczy Augustowskiej, ale także w innych rejonach Polski, np. w województwie zachodniopomorskim. Zaprosiliśmy m.in. bartników ze Spały i Wigierskiego Parku Narodowego, ponieważ przyświecała nam idea pokazania i promowania bartnictwa w wersji, jaką poznaliśmy z zachowanych śladów, przekazów potomków bartników polskich oraz wiedzy i doświadczenia bartników z Białorusi i Ukrainy, którzy kultywują tę formę nieprzerwanie od pokoleń. W związku z uznaniem bartnictwa za Niematerialne Dziedzictwo Kulturowe w Polsce, szczególną uwagę kierujemy na to, aby było ono dalej rozpowszechniane w niezmienianej formie, jako rdzenna tradycja narodów dawnej Rzeczpospolitej (a nie import idei z odległej Baszkirii).

Read more

Trzecia Kleczba

18.09 zakończyliśmy kleczbę, czyli leśne miodobranie. Ten rok nie był dla nas łaskawy, ale cóż – bywa i tak. Miodu pszczoły zebrały niewiele, niewystarczająco dla nich samych, by przetrwać zimę. W takiej sytuacji do zakarmienia i zazimowania poszło 12 pszczelich rodzin. Karmimy nasze pszczoły tylko w ostateczności, kiedy wisi nad nimi widmo śmierci głodowej. I nie robimy tego w trakcie sezonu, tylko jesienią. Tym zasadom jesteśmy wierni od początku. W tym roku miodu dla nas nie było, plastry wycięte do wysokości 30-35 cm (licząc od głowy barci) były puste. Co się stało? Trochę było to do przewidzenia: deszczowy lipiec, kiedy lipy kwitły, nie dały nektaru. Następnie sierpień suchy i upalny. Pogoda poprawiła się na początku września, było słonecznie i nie za gorąco, przez ostatnie 2 tygodnie, pszczoły intensywnie latały i nadrabiały straty, ale było już za późno, a i pożytku o tej porze niewiele, oprócz odrobiny wrzosu, można było liczyć jeszcze na sporadyczną w naszych stronach nawłoć i kwitnące kwiaty tytoniu na polach. Barcie były pełne w końcu czerwca,wtedy też najwięcej z nich zostało zasiedlonych przez pszczoły, ale w kolejnych miesiącach więcej pokarmu pszczoły zużywały niż były w stanie zebrać i zapasy malały. Na szczęście tylko w jednej zaobserwowaliśmy wyciągnięte larwy, co świadczy o tym, że rodzina naprawdę głodowała i wyciągała czerw, którego nie była w stanie wykarmić.

Bartny Dąb na Ścieżce Wilka. Fot. Bractwo Bartne

Bartny Dąb na Ścieżce Wilka. Fot. Bractwo Bartne

Read more

Puszcza Nalibocka

W czerwcu gościł u nas Ivan Munin z Białorusi, który powoli, acz systematycznie, tworzy gospodarstwo bartne w sercu Puszczy Nalibockiej, około 90 km na zachód od Mińska. Ivan miał być uczestnikiem ostatnich naszych warsztatów, jednak z przyczyn rodzinnych nie mógł wtedy być z nami. Przyjechał w końcu czerwca, aby zobaczyć jak bartnictwo ma się w naszych lasach, jak to się u nas zaczęło i w jaką stronę się rozwija. Bartnictwo jest naszą wspólną tradycją, między praktykami białoruskimi, a tymi znanymi z Kurpi, Białowieży czy Puszczy Augustowskiej nie ma znaczących różnic. W końcu przez wieki stanowiliśmy jeden zwarty obszar Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Regulacje ze Statutów Litewskich obowiązywały zarówno w Puszczy Augustowskiej, jak i były podstawą organizacji bartnictwa w Puszczy Nowogródzkiej, czyli Nalibockiej. Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że znajdujemy przyjaciół po drugiej stronie granicy i wspólnie możemy kultywować naszą piękną tradycję. Z niecierpliwością czekaliśmy na naszą rewizytę w Nalibokach.

I tak w dniach 4-6.08.2016 zawitaliśmy w końcu do Puszczy Nalibockiej nie tylko w odwiedziny, ale też aby pobrać 2 partie próbek miodu i pszczół do dalszych analiz. Droga na chutor Ivana jest długa i ciężka, znajduje się on nieco ponad 10 km od wsi Kletiszcze , i to jest najbliższa wioska… Z Kletiszcz jedzie się coraz gorszą i węższą drogą, a po około 7 km zaczyna się takie błoto, że trzeba przesiąść się w zostawiony w tym miejscu Land Rover Defender. Tam też znajduje się ostatnia opuszczona chata, dalej – po kolejnym kilometrze – jest jeszcze jeden również opuszczony i doszczętnie zniszczony chutor. Ostatnie 300-400 metrów to droga po zatopionych w błocie palach, poprzedni mieszkańcy wiosną używali łodzi, a w innych porach roku wozu konnego lub sani. Aby dało się dojechać samochodem, Ivan musiał wykonać najpierw drogę… Read more

Creative design from the South

Get in touch with us!